Łeba to miejsce, którego nie trzeba reklamować. Od lat przyciąga turystów i chociaż w sezonie są tam tłumy, to uważam, że każdy chociaż raz w życiu powinien tutaj przyjechać. Oczywiście, głównym magnesem jest plaża i wydmy, ale czy to wszystko? Zanim przedstawię wszystkie atrakcje, to jeszcze mała ciekawostka.

Historia

Mało osób wie, że miasto Łeba znajdowało się pierwotnie w innej lokalizacji niż dzisiejsza. Osada rybacka istniała tutaj już w XIII wieku. Katastroficzny sztorm z 1558 roku sprawił, że całe miasto znalazło się pod piaskiem. Uratowani mieszkańcy postanowili przenieść osadę na drugą stronę rzeki. Jedyna pamiątka po „starej Łebie” to ruiny kościoła św. Mikołaja z XIV wieku. Prawdopodobnie pod ziemia do dziś znajdują się resztki dawnej osady.

Wydma Czołpińska i Wydma Łącka

Ruchome wydmy to wizytówka regionu i pierwsze skojarzenie, jakie niesie za sobą Łeba. To naprawdę niezwykłe zjawisko, które trzeba zobaczyć. Wejście na ich teren jest płatne, ponieważ jest to teren Słowińskiego Parku Narodowego. Na czym polega ch fenomen? Przesuwają się one nawet do 10 metrów rocznie, a krajobraz zapiera dech. Wycieczka na wydmę zajmie Wam kilka godzin, nie planujcie zaliczenia obu w ciągu 1 dnia. Do każdej z wydm trzeba iść przez kilka kilometrów z parkingu, ale istnieje opcja małego skrócenia podróży i dojechania meleksem. Ja polecam przejażdżkę wypożyczonym rowerem. Droga na Wydmę Czołpińską jest bardzo różnorodna, na trasie są m.in. torfowiska, drewniana kładka i latarnia morska. Wejście na samą wydmę jest dość żmudne, czeka Was około 20 minut spaceru po piasku. Jak już pokonaliście taki odcinek, warto dorzucić jeszcze kilka minut i wejść, na jedną z najładniejszych polskich plaż.

Wydma Łącka przyciąga większą ilość turystów, ale nie ma się co oszukiwać – kameralnie w obu miejscach jest tylko poza sezonem. Dodatkową atrakcją w drodze na Wydmę Łącką jest Muzeum Wyrzutni Rakiet. W 1940 znajdował się tutaj poligon, na którym Niemcy testowali pociski rakietowe V4.  Na ekspozycji prezentowane są rakiety z różnych okresów, zabudowania z okresu wojny: bunkier dowodzenia, lej wyrzutni, fundamenty stacji radiolokacyjnych oraz wystawa fotograficzna. Warto wejść na wieżę widokową. Obiekt jest czynny sezonowo, od maja do października. Przy kasach biletowych w obu miejscach znajduje się gastronomia. To ostatni moment, żeby kupić jakąś przekąskę czy napój jeśli nie zrobiliście tego wcześniej, bo potem nie będzie już gdzie a trasa jest długa.

Illuzeum

Często bywam w tego typu obiektach, więc mniej więcej spodziewałam się co będę mogła tam obejrzeć. A jednak, udało się mnie zaskoczyć! Wystawa jest bardzo merytoryczna, jestem totalnym laikiem jeśli chodzi o fizykę, każdy przedmiot na ekspozycji był dla mnie zagadką. Wszystkiego można dotykać, testować, sprawdzać działanie i efekty. Zdjęcia zupełnie tego nie oddają, bo to trzeba po prostu zobaczyć na żywo. Z pewnością jest to miejsce, w którym możecie spędzić dobre dwie godziny i nie będziecie się nudzić. Spodobało mi się na tyle, że muzeum trafiło nawet do mojej książki.

Muzeum Motyli

To również miejsce, któremu warto dać szansę. Niezwykła kolekcja owadów z całego świata, wszystko opisane naprawdę interesującymi ciekawostkami. Respekt do matki natury rośnie z każdą kolejną gablotą, wystawa jest niesamowita. W Polsce jest ponad 30 000 gatunków owadów, z czego ponad 3 tysiące ciem i motyli. Widać, że to miejsce było tworzone przez lata i to z pasją, nie jest obiekt który został zrobiony na odwal pod turystów. Spędziłam tam znacznie więcej czasu, niż przewidywałam. Jeśli się wybieracie, to warto skorzystać z pakietu i kupić od razu bilet do illuzeum, bo jest taniej.

Labirynt park łeba

Na pierwszy rzut oka wydaje się banalnie prosty, ale oczywiście to tylko pozory. Gdyby nie fakt, ze nie byłabym sama pewnie siedziałabym tam do dziś. Labirynt ma 5000m powierzchni, według opisu można go przejść w 20 minut, chapeau bas jeśli komuś się uda, bo w tyle nie udało mi się dotrzeć nawet do pierwszej bazy, a do zdobycia są cztery. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, do dotrzecie na środek i wejdziecie na wieżę widokową. Przed wejściem można wypożyczyć drewniane wózki dla dzieci. Po wyjściu z labiryntu na najmłodszych czeka kilka plenerowych placów zabaw, na których można spędzić czas grając m.in. w kręgle czy boule.

Muzeum Bursztynu

Wystawa jest podzielona na 4 części. W pierwszym etapie przechodzi się przez las, można sobie wyobrazić jak miliony lat temu wyglądały tereny na których przebywamy. Skąd wziął się bursztyn? Prawdopodobnie z powodu zmiany klimatu drzewa obwicie wydzielały żywicę. W dalszych częściach można zobaczyć światową mapę złóż bursztynu, owady zatopione w bryłach i wystawę wyrobów. W osobnym pomieszczeniu znajduje się dodatkowa atrakcje dla dzieciaków, figury smoków z którymi można porobić sobie zdjęcia.

Vacanza Park

Gdzie nocować w Łebie? W trakcie ostatniego pobytu miałam okazje spać w pięknych domkach Vacanza Park. To kompleksowo wyposażone, dwupoziomowe luksusowe domki w skandynawskim stylu. Na dole znajduje się część dzienna, a u góry dwie sypialnie, na każdym poziomie jest łazienka. Każdy domek ma swój taras na którym można wypić poranną kawę oraz zrobić grilla. Dla chętnych istnieje możliwość zrobienia ogniska. Przestrzeń pomiędzy domkami jest świetnie zaaranżowana. Na miejscu mnóstwo atrakcji dla dzieci, które nie chcą wracać do domków. Do dyspozycji najmłodszych m.in. boisko, plac zabaw, kilka rodzajów rowerów i niezliczona ilość zabawek. Jeśli chodzi o lokalizację, to tuż za płotem znajduje się rezerwat przyrody z malowniczym jezioro Sarbsko. Sympatyczni właściciele pomogą Wam zaplanować czas, jeśli macie ochotę skorzystać z takich atrakcji jak jazda konna czy różne aktywności wodne. Polecam szczególnie na rodzinne wyjazdy.

Słowińskie Wybrzeże to nie tylko Łeba. Mój artykuł o atrakcjach w okolicy znajdziecie TUTAJ.

Oczywiście zapraszam do bieżącego śledzenia profilu na INSTAGRAMIE, gdzie jest już prawe 70 tysięcy osób.