Kraków to doskonałe miejsce na weekend. Przyznam szczerze, że długo w nim nie byłam i bardzo się cieszyłam, że mogę go odwiedzić po latach. Po wrzuceniu posta o wyjeździe, dostałam od Was sporo cennych rekomendacji. Niestety połowa komentarzy dotyczyła smogu, szczerze mówiąc, ja go jakoś specjalnie nie odczułam Co warto zobaczyć? Łapcie mój szybki plan zwiedzania Krakowa 🙂 Oczywiście atrakcji jest dużo więcej, ale wrzucam optymalną trasę na weekend.

Podziemia Rynku Głównego w Krakowie

W 2005 roku ruszyły prace archeologiczne na Rynku w Krakowie. Przewidziane były na 6 miesięcy, jednak trwały aż 5 lat. Podziemia Rynku to oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Znajduje się pod wschodnią częścią płyty Rynku Głównego. Zajmuje powierzchnię ponad 6 tys. m²! W podziemiach panuje stała temperatura około 17 stopni. Jest to doskonale zorganizowany obiekt, cała trasa jest interesująca dla zwiedzającego. Rynek przez stulecia, aż do czasów współczesnych pozostał sercem Krakowa. Połączenie nowoczesnej technologi w niekiczowatym wydaniu z przedmiotami z przeszłości, to strzał w 10. Chodząc po muzeum, możemy cofnąć się nawet o tysiąc lat. Kamienne drogi, prezentacje, makiety, rekonstrukcje i niezliczone ilości drobiazgów: monet, noży czy biżuterii z dawnych lat działają na wyobraźnię. Bez problemu możecie sobie wyobrazić, jak wyglądało życie dokładnie w tym miejscu przed wiekami. Obowiązkowy punkt dla zwiedzających Kraków. Bilety możecie zarezerwować online.

Krakow Arcade Museum

Nie jestem fanką gier, ale sporo osób polecało mi to miejsce. Zostawiłam je na sam koniec pobytu, trafiliśmy tam na 3 godziny przed odjazdem pociągu, chociaż teraz żałuje, że tak późno. Niepozorne miejsce zrobiło na nas wielkie wrażenie! Przesympatyczny właściciel jest prawdziwym pasjonatem tego typu maszyn. Na razie jest ich 110, najstarszy zabytkowy egzemplarz pochodzi w 1936 roku! Wchodząc do muzeum, płacicie za wstęp, a potem gracie dowolną ilość godzin na wszystkich maszynach. Dla mnie była to podróż sentymentalna – flippery, contra czy strzelanki to gry z mojego dzieciństwa. Moje dzieciaki nie mają na co dzień dostępu do gier, stare automaty zdecydowanie przypadły im do gustu. Dawno jakieś miejsce nie dało nam tyle wspólnej zabawy 🙂 Na miejscu jest kącik dziecięcy, możecie też wypić piwo czy coś przekąsić. Nie pożałujecie 🙂 Cennik i godziny otwarcie macie TUTAJ.

Żywe Muzeum Obwarzanka

Bardzo polecane miejsce, niestety w terminie, w którym tam trafiliśmy nie było już miejsc na warsztaty, pozostało nam więc tylko zjedzenie obwarzanka i rozmowa z miłą obsługą. Klimatyczne miejsce, na pewno to fajna opcja na rodzinnie spędzony czas, bo główną atrakcję jest pokaz wraz z wypiekaniem obwarzanka. Placówka promuje krakowską kulturę i historię, a my bardzo lubimy takie rzeczy, na pewno następnym razem zarezerwujemy wizytę odpowiednio wcześniej a Wy oczywiście uczcie się na naszych błędach 🙂 Terminy i bilety sprawdzajcie tutaj!

Kazimierz

Jedna z najbardziej znanych dzielnic Krakowa. Od powstania w XIV wieku do przełomu XVIII i XIX wieku Kazimierz był samodzielnym miastem, położonym na południe od Krakowa. Przez wiele wieków był miejscem współistnienia i przenikania się kultury żydowskiej i chrześcijańskiej. Jaki jest współczesny Kazimierz? To miejsce, w którym możemy się poczuć jakbyśmy cofnęli się w czasie. Stare kamienice, liczne restauracje, kawiarnie, antykwariaty czy muzea… To jeden z głównych ośrodków życia kulturalnego miasta. Możliwość zapoznania się z kulturą żydowską, zwiedzania synagog, poznaje tradycji czy spróbowanie ich tradycyjnej kuchni. Obowiązkowy punkt w trakcie wizyty w Krakowie, niezależnie od tego ile macie czasu. 

Kopalnia Soli Wieliczka

Jedna z największych atrakcji w Polsce. Kopalnia soli figurująca od 1978 roku na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO przyciąga rocznie ponad 2 miliony turystów. Standardowa trasa turystyczna trwa około 3 godzin, nadaje się również dla dzieci. Widoki są spektakularne, to prawdziwe podziemne miasto. Na trasie znajdziecie wszystko: kaplice, kościół, podwodne jezioro i restaurację. Świetnie zorganizowany obiekt, oczywiście obowiązkowy do zobaczenia. Autem to zaledwie 20 minut od centrum Krakowa. Więcej na jej temat pisałam TUTAJ.

Nocleg

Nocowaliśmy w apartamencie Tyzenhauz. To apartamenty znajdujące się na terenie Starego Miasta i Kazimierza położon, czyli w samym sercu miasta. Nasz zlokalizowany był 1400 metrów od Rynku Głównego, 600 metrów od Kazimierza a z okna roztaczał się widok na Wawel. Czego chcieć więcej, jeśli chodzi o Kraków :)? Bardzo lubię klimat tych starych kamienic, dla mnie to zdecydowanie lepsza opcja niż nowoczesne apartamenty. Atrakcyjne lokalizacja, stylowe wyposażenie i niskie ceny – w 100% polecam. Chętni mogą wykupić również dodatkowe usługi takie jak koszyk regionalnych produktów, wycieczki czy transfer.

Kulinaria

Nie mieliśmy okazji testować zbyt wielu knajp, bo po pierwsze dzieci trochę dyktowały warunki, po drugie ja akurat jestem na diecie, ale coś tam udało nam się zahaczyć. Kilka rzeczy zrobiło na nas dobre wrażenie więc polecam 😉

W pobliżu Rynku Głównego mogę polecić studenckie METRUM Restobistro – z niego pochodzi tytułowe zdjęcia, taras zachwyca widokiem, a w menu znajdziecie dania w sam raz na studencką kieszeń. W jednej z bocznych uliczek od Rynku mieliśmy okazję odwiedzić Domowe Przysmaki, z klasycznym dobrym polskim jedzeniem. Bezkonkurencyjny żeberka trafiliśmy w poleconej nam przez czytelnika Rzeźni, a gruzińskie potrawy znajdowały się zaledwie 2 minuty od naszego noclegu, grzech było nie spróbować. W deserach postawiliśmy na sprawdzoną klasykę – Słodki Wentzl na Rynku. Genialna czekolada z wiśniówką w sam raz na rozgrzanie po spacerze.

Komentarze

komentarzy