Podziemia Browaru Perła miałam okazję zwiedzić w trakcie mojej podróży po województwie lubelskim. Dzień wcześniej, będąc na Roztoczu, zwiedzałam browar w Zwierzyńcu. Miałam już jakąś podstawową wiedzę, jak to wygląda, więc drugi browar zwiedzało mi się łatwiej.

Historia

Interesuje się regionalnymi alkoholami, więc z ciekawością słuchałam pani przewodnik. Browarnictwo w Lublinie rozkwitło w XIX wieku, prężnie działało tam kilka browarów, a w 1846 powstała Perła. Niestety, z powodu nowych regulacji podatkowych większość browarów upadła. W latach 1846 – 2001 produkowano tutaj piwo. W 2014 udostępniono do zwiedzania Podziemia Browaru Perła. Trasa podziemna to gratka nie tylko dla miłośników piwa, ale również historii. W latach 1663–1674 w Lublinie powstał  kościół i klasztor. W 1844 r. budynki kupił przemysłowiec Karol Rudolf Vetter, przebudował je i przekształcił na browar. Podziemia wciąż skrywają wiele tajemnic, a dziura ujawniona przez jednego z pracowników, w której znajdują się schody, nie została jeszcze zbadana przez archeologów. Jak będzie wiadomo co tam jest, na pewno dam znać, bo sprawa bardzo mnie zaciekawiła.

Zwiedzanie

Samo zwiedzanie podziemi zajęło nam około godziny. Zaczęliśmy od warzelni, w której znajduje się mnóstwo opisów, ciekawostek i oryginalne kadzie, w których jeszcze niedawno trwał proces produkcji piwa. Następnym etapem byłī podziemia, zlokalizowane w kryptach dawnego klasztoru. Tam dowiadujemy się, jak po kolei wygląda proces produkcji piwa, możemy zobaczyć, dotykać i powąchać chmiel czy słód. Moją uwagę zwróciła też fajna aranżacja, dekoracje zrobione z butelek, pomieszczenie z kapslami i rozmaite instalacje nadają oryginalny klimat. Na końcu trasy znajduje się sala, w której odbywają się degustacje, niestety w trakcie naszej wizyty nie była dostępna – zobaczyłam, ale wypić musiałam gdzie indziej 😉

Restauracja

Po wyjściu z podziemi odwiedziliśmy restaurację – Perłowa Pijalnia Piwa. Już od wejścia wrażenie zrobił na nas piękny bar pełen luster. Nieszablonowe połączenia w kuchni baaardzo przypadły mi do gustu, moje dzieci doprowadziły za to do łez (lody z maślanki i czerwony pieprz na deserze), na pewno osoby, które lubią eksperymenty kulinarne będą zadowolone. Jedzenie jest na bardzo wysokim poziomie, do tego piękny ogródek wśród zieleni i różne rodzaje piwa! Zdecydowanie powtórzymy obiad w tym miejscu przy okazji następnej wizyty.

Nocleg

Spałam w apartamentach Perły, które znajdują się nad restauracją. Bardzo polecam: przestronne, ciekawie urządzone i fajnie zlokalizowane. Uważam, że to idealna miejscówka, jeśli ktoś planuje imprezowy wypad.

Na terenie browaru Perła dzieje się bardzo dużo. W wakacje funkcjonuje letnie kino, klub Radość a na błoniach odbywają się liczne koncerty plenerowe i imprezy.

Tekst niesponsorowany, naprawdę miałam pozytywne wrażenia 🙂 Dla mnie obowiązkowy punkt wizyty w Lublinie, zwłaszcza jak się jest na wyjeździe ze znajomymi lub we dwoje.

Zapraszam do śledzenia moich podróży na bieżąco na INSTAGRAMIE.

Komentarze

komentarzy