Hotel Podklasztorze w Sulejowie przewijał się na liście miejsc które chce odwiedzić, już od jakiegoś czasu. W końcu trafiła się idealna okazja i wyskoczyłam tam na dwa dni. Uwielbiam miejsca, które znajdują się w historycznych wnętrzach. Nie kojarzę innego obiektu, który znajduje się w takiej lokalizacji, a konkretnie w klasztorze z XII wieku. Jest to obiekt skategoryzowany na 3 gwiazdki, w moim odczuciu powinien mieć więcej, ale bariery architektoniczne są często barierą w takich miejscach, ale sam komfort pobytu jest naprawdę wysoki. Jestem oczarowana tym hotelem i polecam każdemu, kto chce odpocząć w klimatycznym miejscu.

Historia

Legenda głosi, że Książę Kazimierz Sprawiedliwy w XII wieku zgubił się na polowaniu. Rozpętała się ogromna burza, a jemu pozostała tylko modlitwa.  Usłyszał z nieba głos: „Zbuduj w tym miejscu kościół, a doprowadzę Cię do sług Twoich”. Kazimierz padł na ziemię i przysiągł dotrzymać obietnicy, a wtedy pojawiło się dwanaście lwów, które odprowadziły go do dworzan. Jak obiecał, tak zrobił, a w kościele stanęło 12 drewnianych rzeźb lwów, z czego dwie przetrwały do dziś. Ściągnięto tu mnichów z opactwa Marimond. Pamiętajcie, że kiedyś klasztory pełniły inne funkcje niż dziś. Mogli oni wpływać na decyzje polityczne, a nawet militarne. Byli to ludzie skromni, którzy opierali życie na pracy. Dzięki nim region bardzo się rozwinął, budowali m.in. młyny, tartaki, szpitale a także zajmowali się uprawą i hodowlą. W Sulejowskim klasztorze bywały takie osobowości jak Władysław Łokietek, Jak Kazimierz czy Władysław Jagiełło. Po drodze na Grunwald, zatrzymał się tutaj ze swoimi żołnierzami, którzy ostrzyli miecze o kolumnę przy wejściu do kościoła, dokładnie w miejscu, które widzicie na zdjęciu.

W 1819 roku nastąpiła kasacja klasztorów w Polsce i tym samym opactwo przestało istnieć. Kościół oddano diecezji z przeznaczeniem na parafię a obwarowania i budynki gospodarcze znalazły się w rękach prywatnych. Cystersi powrócili do Sulejowa w 1986. Obiekt był planem filmowym dla wielu rodzimych produkcji m.in. „Janka”, „Pan Wołodyjowski” czy „Potopu”. Klasztor posiada status Pomnika Historii.

Hotel Podklasztorze

Bardzo mi się podoba zachowanie tradycji związanych z tym miejscem. Jest dużo łacińskich sentencji (tłumacz google był mocno w użyciu), mury od środka robią duże wrażenie, na wąskich korytarzach jest lekki mrok i cicha, leci też klimatyczna muzyka. W menu restauracji „Miód i Wino” króluje tradycyjna, polska kuchnia. Oczywiście, gusta są różne, ale ja lubię naszą rodzimą kuchnię i jestem typowym mięsożercą. Z ciekawostek mogę powiedzieć, że to właśnie cystersi sprowadzili do nas m.in. karpie. Nie wiem jak obecnie wygląda karta, bo po moim pobycie miała być nowa, ale poprzednia była bardzo dobra. W klasztorze tworzony jest własny browar, można zamówić deskę degustacyjną – po 125ml z każdego – przetestowałam i polecam.

Do wyboru są różne pokoje, w tym tematyczne, a wszystkie mają podobny widok na kościół. Byłam pewna, że obudzą mnie rano dzwony ale mam mocny sen.

Generalnie hotel mocno się rozwija, na spacerze miałam okazje zajrzeć wszędzie, włącznie z przerażającym poddaszem – wiecie, że ja nie usiedzę na miejscu. W wieżach będzie m.in. bar oraz luksusowy apartament z teleskopami.

Sam klasztor jest otoczony pięknym terenem zielonym z mnóstwem ciekawostek

Jest tutaj również bardzo dobre zaplecze konferencyjne: bar, restauracja, sale – wszystko, co najważniejsze. Z ważnych informacji – można przyjechać z psem.

Strefa WELLNESS&SPA

Nie spodziewałam się tak udanej strefy wellness. Na miejscu jest spory basen z bardzo ciepłą wodą, ja jestem miłośniczką pływania, a uwierzcie mi, że często trafiam na zimną i czar pryska. Standardowo w basenie różne opcje dysz pasujący, oczywiście jacuzzi, brodzik dla dzieciaków i spory wybór zabawek. Do tego łaźnie klasztorne m.in. sauna miodowo-ziołowa, ścieżka Kneipp’a czy misa lodowa. Ja miałam okazje korzystać również z basenu floatingowego, który wiem, że zbiera świetne opinie. Na pewno jak ktoś lubi takie rzeczy to będzie zadowolony. Jeśli chodzi o inne zabiegi to zapoznałam się z ofertą i tutaj kolejny plus – oparte są właśnie na tradycyjnych, lokalnych produktach takich jak zioła, miody, wino oczywiście w wersji współczesnej. Widać, że strefa jest nowa i świetnie zaprojektowana.  

Okolice

Województwo łódzkie nie cieszy się szczególnym uznaniem wśród turystów. Oczywiście, ja uważam inaczej, jeśli chodzi o pobliskie wycieczki to z pewnością polecam: Groty Nagórzyckie, Bunkier w Konewce, Niebieskie Źródła i Skansen Rzeki Pilicy.

Rzadko dubluje miejsca pobytu, bo moja lista miejsc do odwiedzenia jest długa, ale tutaj na pewno jeszcze wrócę. Wszystkie opisy i informacje znajdziecie na oficjalnej stronie Hotel Podklasztorze.

Oczywiście zapraszam do bieżącego śledzenia moich podróży na INSTAGRAMIE.