Coleman – rodzinny namiot na lata

Coleman to znana marka produkująca od ponad stu lat biwakowy sprzęt. Obijała mi się wcześniej o uszy, ale nigdy nie miałam okazji korzystać z ich produktów. Ostatni raz pod namiotem byłam kilka ładnych lat temu, pojechałam wtedy sama, ze starszym synem, bo było to jego marzenie. Byłam w ciąży i pożyczyłam namiot od kogoś ze znajomych. Przeżyłam horror, bo jestem całkowicie antytechniczna, na szczęście z pomocą życzliwych osób udało mi się przetrwać. Oczywiście, fajnie spędziliśmy czas, ale warunki były dalekie od komfortowych.

W trakcie akcji urlopwkraju miałam okazję testować namiot Coleman Mackenzie BlackOut 4. Nocowaliśmy w pięknej, malowniczo położonej miejscowości Firlej, widoki były zjawiskowe. Stresowałam się myślą, że musimy rozłożyć go sami. W głowie miałam swoje odwieczne walki z takimi sprzętami na wyjazdach sprzed lat. Całość w dwie osoby bez smykałki technicznej rozłożyliśmy w niecałe 15 minut.

Model

Mackenzie BlackOut 4 posiada przyciemnianą sypialnię, która rozdziela się na dwie części, więc dzieci mają swój pokój a rodzice swój. Nie ukrywam, że jest to komfortowe rozwiązanie. My mieliśmy do dyspozycji podwój materac wraz z podwójnym śpiworem, a chłopaki duży materac z osobnymi śpiworami. W środku znajdują się organizery, dzięki czemu da się utrzymać porządek.

Namiot wyposażony jest w przedsionek, drzwi oraz okna. Namiot jest naprawdę najwyższej jakości – przetrwał ulewę oraz burzę. Bardzo polecam na rodzinne wyprawy, nawet w przypadku deszczu nie ma co się martwić o to, że przecieknie lub o brak miejsca. Zasypiałam z czarną wizją pobudki, słyszałam tylko walenie deszczu o namiot. Rano wszystko było w jak najlepszym porządku. W przedsionku spokojnie można spędzić czas m.in. grając w planszówki, chociaż u nas zabawą numer jeden był berek – da się na tej przestrzeni 😉 Dawniej, nie licząc jakiś ekstremalnych warunków, nie wyobrażałam sobie dłuższego pobytu pod namiotem, dziś mogę śmiało powiedzieć, że lepiej mi się tam spało i spędzało czas niż w części hoteli 🙂 Nasz drugi wyjazd pod namiot był spontaniczny i spaliśmy na Kaszubach, niestety pogoda nie dopisała, ale nie przeszkadzało nam to w zabawie.

DZIECI

Szczerze mówiąc, w dzisiejszych czasach chyba nie ma lepszej odskoczni dla dzieciaków niż wyjazd pod namiot. Robienie ogniska, obcowanie z przyrodą, ciemnością, wiem że ciężko w to uwierzyć, ale dla niektórych jest to całkowicie obce. Wspaniały czas dla całej rodziny.

We wrześniu wybieram się na mały wypad, wiec spróbuje zrobić dla Was film, na którym pokażę funkcjonalność namiotu oraz gotowanie 🙂

Coleman.Polska ma przemiłą obsługę, która bez problemu odpowiada na bieżąco na pytania i doradza. Możecie skonsultować swój pomysł i szczerze Wam doradzą. Jeśli szukacie sprzętu na lata, to ręczę że lepiej nie traficie

Zapraszam do śledzenia moich podróży na bieżąco na INSTAGRAMIE.

Coleman
Cześć, nazywam się Kasia
Cześć, nazywam się Kasia

…i jestem pasjonatką podróży, bliższych i dalszych. Kilka lat temu szukałam inspiracji na jakiś bliski wypad w kraju, odkryłam tyle ciekawych lokalizacji aż stworzyłam fanpage, żeby podzielić się wiedzą z innymi.

- Przeczytaj inne wpisy: