Na początku czerwca wzięłam udział w kampanii społecznej #urlopwkraju. 16 blogerów wyruszyło w 16 województw i w dwa tygodnie miało pokazać różne atrakcje miejsca w każdym z nich.

Mi trafiło się województwo lubelskie. Byłam zachwycona, bo planowałam wyjazd w te rejony. Jest to miejsce, które dla wielu osób wciąż jest wielką zagadką. Wiedziałam, że drzemie w nim ogromny potencjał, niezwykła przyroda i bogata historia. Nie pomyliłam się.

Uważam, że nie ma w naszym kraju miejsc, w których nie ma co robić. Wszystko jest kwestią odkrycia i pokazania pięknych miejsc. Dostałam od Was mnóstwo wskazówek co zobaczyć, spotkałam się również z wieloma ciepłymi słowami w trakcie wyprawy, którą relacjonowałam na bieżąco, za pomocą instagrama. Codziennie dostaje od Was pytania o te miejsca, jak i Wasze zdjęcia z odwiedzonych miejscówek – dziękuje!

PODRÓŻ

Jednym z partnerów kampanii był Alphabet, dzięki któremu w podróż wyruszyliśmy ośmiobiegowym BMW Serii 2 Active Tourer. Przejechaliśmy dokładnie 2317km. 

Nie odpoczęłam, realizowałam swoją listę, bo chciałam pokazać jak najwięcej i chociaż mam ogromny niedosyt, to jestem zadowolona, bo większość planów udało mi się zrealizować. Część miejsc zaciekawiła mnie na tyle, że robię o nich osobne artykuły.

Odwiedziłam m.in. Janowiec, Kazimierz Dolny, Puławy, Zamość, Lublin, Firlej, niezwykłe krajobrazy na Roztoczu, magiczne Szumy nad Tanwią, Magiczne Ogrody, Park Miniatur, Alpakarium i wiele obiektów muzealnych. Nie zdążyłam ogarnąć spływu kajakowego ani nie odwiedziłam żadnej winiarni. Na pewno niedługo wracam w lubelskie i podkarpackie.

Każdy z uczestników napisze również swojego ebooka jako przewodnik po województwie. Oczywiście, jak tylko będę znała szczegóły, na pewno Was poinformuje. A jeśli macie pytania odnośnie zwiedzanych miejsc, na bieżąco odpowiadam na wiadomości na instagramie lub fanpage.

Dziękuje organizatorkom akcji #urlopwkraju: Wioli, Kasi, Agnieszce oraz sponsorom i partnerom: Alphabet oraz Perła.