Suntago to jeden z elementów Park of Poland. Jest to ogromny projekt, którego budowała trwała ponad trzy lata. Koszt inwestycji to ponad 150 milionów euro, a docelowa powierzchnia to aż 400 hektarów. Od dziecka miałam słabość do parków tematycznych, nigdy nie zapomnę, jak wielkie wrażenie wywierały na mnie te obiekty na wakacjach, w trakcie wyjazdów na kolonie. Kiedy byłam starsza, zaczęły powstawać u nas aquaparki, jednak wciąż były to stosunkowo skromne obiekty. Na chwilę obecną żaden aquapark w Polsce szczególnie mnie nie porwał, (chociaż jestem ogromną fanką term), z wielkimi nadziejami patrzyłam zatem na Suntago w zasadzie od kiedy tylko usłyszałam o planach budowy. 

Parametry

Zasadniczo Suntago dzieli się na 3 strefy: Jamango, Relax oraz Saunaria. Aż 32 różne zjeżdżalnie to gwarancja wrażeń, zwłaszcza dla młodszych, ale ja bawiłam się na nich równie dobrze. Najdłuższa zjeżdżalnia, to aż 320 metrów. To tak, jakby zjechać w dół z wysokości wieży Eiffla! Na miejscu jest 18 basenów: tropikalne, termalne, z falami, basen z barem i oczywiście klasyczny element parków wodnych – dzika rzeka. Dla fanów gorąca – 12 stref relaksu w saunach, inspirowanych takimi miejscami z całego świata.

Oficjalne otwarcie nastąpi 20 lutego, ja miałam okazję zobaczyć i przetestować wszystko wczoraj. Pierwszym wrażeniem jakie ogarnęło mnie po wejściu do Suntago, to ogrom tego miejsca. W środku panuje stała temperatura 32 stopni – dla mnie to bajka, jestem zdecydowanie ciepłolubna. Zwykle, jak to na otwarciu w takich miejscach jest to swojego rodzaju test dla obiektu i panuje lekki chaos. Tutaj organizacja była naprawdę bardzo dobra. Szczerze mówiąc podziwiam rozmach imprezy, było naprawdę sporo osób – przedstawiciele władz, mediów i partnerzy. Znając temat organizacji od nieco innej strony, naprawdę chylę czoła w kierunku organizatorów.

SUNTAGO

Obiekt jest duży, ale świetnie rozplanowany. Znam aquaparki o wiele mniejszej powierzchni, niestety kiepsko rozplanowane. Ciężko się dostać z jednego końca na drugi, drogi do konkretnych atrakcji nie są jasno oznaczone i ludzie zwyczajnie się gubią. Tutaj z szatni wchodzicie w środek obiektu, co chwila są mapy, na których widzicie swoją lokalizację. Kto mnie zna, lub ogląda moje stories na instagramie ten wie, że orientacja nie jest moją mocną stroną – tutaj ani razu się nie zgubiłam.

Zjeżdżalnie

Praktycznie wszystkie zgromadzone są w jednym miejscu. Na niektóre trzeba wejść aż 5 poziomów wyżej, dla leniwych jest dostępna winda. Dla mnie takie skoncentrowanie tego w jednej strefie to ogromny plus, patrząc z perspektywy wizyty z dziećmi. Nie muszę latać po całym obiekcie, wszystko jest pod ręką. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie – od typowo dziecięcych ślizgawek po takie, które naprawdę podnoszą adrenalinę.

Dorośli

Przyjechałam tutaj z nastawieniem na zobaczenie świetnego parku rodzinnego. Suntago jak najbardziej sprawdza się w tej roli, ale wyszłam z zupełnie innym zamysłem. W pewnym wieku coraz trudniej się ludziom zgrać w kwestii wspólnych wyjazdów – dzieci, śluby, mieszkania zabierają czas oraz pieniądze. Jeśli macie możliwość, weźcie tutaj ze sobą paczkę znajomych. Wakacyjna muzyka, ciepło, bary w basenie, szaleństwa na zjeżdżalniach – naprawdę warto. Widziałam wczoraj, jak ludzie potrafili się fajnie wyluzować. Ja na pewno wpadnę tutaj ze swoją ekipą 🙂

BILETY

Bilety są już w sprzedaży. W związku z dużym zainteresowaniem lepiej kupić je wcześniej, żeby nie rozczarować się na miejscu. Cennik jest dość rozbudowany, istnieje nawet specjalna taryfa dla ciężarnych, wszystkie szczegóły znajdziecie TUTAJ. Naprawdę nie ma się co zastanawiać, bierzcie wejściówki na cały dzień, bo w krótszym czasie nie zobaczycie wszystkiego, pozostanie tylko niedosyt.

DOJAZD

Park znajduje się mniej więcej w połowie odległości między trasą S8 i autostradą A2, 40km od Warszawy. Każdego dnia może się tu bawić do 15 tysięcy osób. Parking pomieści 2500 samochodów. Z Warszawy dojadą tutaj również specjalne autobusy. Na miejscu znajduje się bezpłatny parking.

WYŻYWIENIE

Nie jestem fanką knajp w takich komercyjnych obiektach, ale konkurencja zawsze pozytywnie wpływa na takie rzeczy i tutaj to widać – w parku jest.5 restauracji i 4 bary w basenach. Znajdziecie tam pyszne steki, burgery, kuchnie polską, włoską a nawet sushi. Jeśli utrzymają poziom, to na pewno nie będziecie rozczarowani.

NOCLEGI

Ja ze względów praktycznych nocowałam w centrum Warszawy, ale jadąc na weekend z rodziną i mając w planie tylko atrakcje z suntago brałabym nocleg na miejscu. Park of Poland ma dosyć szeroką ofertę w tym zakresie, a liczba miejsc noclegowych będzie rosła wraz z kolejnymi etapami realizacji inwestycji. Jak ktoś chce przy okazji zaliczyć jakieś zwiedzanie Warszawy, to proponuje nocleg w mieście.

WRAŻENIA

Relacje piszę właściwie na spontanie, właśnie kończę swoje śniadanie w Warszawie i zbieram się do domu. Relację możecie zobaczyć również na moim instastories, chociaż myślę, że po przeczytaniu samego tekstu, udacie się tam w ciemno! Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne, oczywiście zapewne w pierwszych dniach będzie tam panował chaos – jak to zwykle przy okazji otwarcia, bo będą tłumy, więc jeśli planujecie wizytę to myślę że, warto przeczekać aż opadnie ten szał 🙂 Fajna namiastka egzotyki, przyzwoite ceny i atrakcje dla każdego. Jestem dumna, że takie miejsca powstają w naszym kraju.

Komentarze

komentarzy