Ruiny w Trzęsaczu to jeden z symboli polskiego wybrzeża. Osobiście uważam, że te tereny to jedne z najładniejszych plaż w Polsce.

Legenda

W taj małej rybackiej wiosce w XIV wieku wybudowano kościół, który znajdował się około 2km od brzegu morza. Pewnego dnia rybacy złapali w swoje sieci piękną boginię morską – Zielenicę. Postanowili ją ochrzcić i zostawić na lądzie. Zielenica zmarła z tęsknoty za morzem i została pochowana na przykościelnym cmentarzu. Jej ojciec, Bałtyk chciał odzyskać ciało córki. Potężne fale tak długo niszczyły brzeg klifu, aż cały cmentarz znalazł się w morskiej otchłani. Zgodnie z obietnicą, syrena w końcu wróciła do morza, a klif ocalał.

ruiny w trzęsaczu – Historia

Jeszcze w W XV wieku kościół w Trzęsaczu znajdował się 2km od morza. W wyniku procesu abrazji klif ulegał stopniowemu zniszczeniu. W 1750 od urwiska dzieliło go już tylko 58 metrów, a sto lat później zaledwie 1m. Kościół próbowano ratować na wiele sposobów, ale bez powodzenia, ląd znikał. W 1900 roku do morza runęła pierwsza ściana kościoła. W kolejnych latach rozpadały się kolejne elementy, ostatnia taka sytuacja miała miejsce w 1994 roku. Obecnie ostał się tylko fragment ściany południowej. Klif w końcu udało się zabezpieczyć, a turyści mogą go podziwiać z platformy widokowej.

Muzeum

Ruiny Trzęsaczu to jedyny taki obiekt w Europie, jak już jesteście to zdecydowanie warto zajść do muzeum MuzeON Multimedialne Muzeum Trzęsacza. To nowoczesny obiekt, w którym poznacie dokładnie całą historię kościoła, wszystko w lekkiej, multimedialnej oprawie. Jest ciekawie i dynamicznie, śmiało można iść z całą rodziną.

Zapraszam do bieżącego śledzenia moich podróży na INSTAGRAMIE.