Osada Podróżnika to kompleks domków w Bieszczadach. Podczas mojej ostatniej wyprawy na Podkarpacie miałam okazję wyskoczyć na jeden pełny dzień w Bieszczady, dla niektórych to wariactwo, ale byłam tak blisko, że nie mogłam się oprzeć! Na stronie polecam Wam tutaj bardzo różnorodne noclegi. Jaka jest Osada Podróżnika? Przede wszystkim ma coś, co bardzo cenię – jest założona przez prawdziwych pasjonatów! Właściciele to para młodych ludzi, którzy od lat prowadzę biuro podróży po Bieszczadach. Mało tego, to zajawieni fani survivalu – góry nie mają przed nimi żadnych tajemnic.

Domki

Na terenie Osady znajduje się 10 nowych domków. Każdy z nich ma trzy sypialnie z łaziankami i może pomieścić sześć osób. W środku oczywiście jest kominek, do dyspozycji jest również aneks, ale szczerze powiem Wam, że warto skorzystać z wyżywienia. Jestem fanką próbowania regionalnych potraw i właśnie tutaj znajdziecie taką kuchnię! Miałam okazję spróbować m.in. fuczki, czyli placki z kiszonej kapusty i ciasta naleśnikowego! I śniadania i kolacje były rewelacyjne, nie będziecie zawiedzeni. Jak ktoś ma ochotę na coś mniej tradycyjnego to polecam burgery 🙂

Dla kogo?

Myślę, że odnajdą się tutaj wszyscy ale najchętniej bym się wybrała tutaj z ekipą znajomych. Rewelacyjna miejscówka na grupowy pobyt: jest pięknie, komfortowo, jest gdzie wieczorem zrobić ognisko, do dyspozycji bar, można robić prelekcje/imprezy… Miejsce stworzone do takich wyjazdów, w połączeniu z pakietami oferowanymi przez właścicieli można naprawdę fajnie zorganizować pobyt. Macie dzieci? Nie ma problemu, na pewno pochłonie je zabawa na placu zabaw. Zdradzę Wam również, że będzie to wymarzona miejscówka dla morsów i osób lubiących tego typu atrakcje, ale są jeszcze w trakcie budowy, więc nie będę na razie za dużo o nich wspominać.

Bieszczadzki Festiwal Podróżniczy

To już absolutna wisienka na torcie jeśli chodzi o to miejsce. Pod koniec listopada odbędzie się tutaj festiwal turystyczny. Nie będę na nim występować, ale list gości jest zacna! Będą opowieści z całego świata od autostopowych wypraw w Azji, przez piesze przejście Nowej Zalendi bo historię Adama Bieleckiego. Jestem abosulatną fanką jego książki „spod zamarzniętych powiek”, jeśli przypadkiem Wam umknęła to warto nadrobić, czytałam ją jednym tchem. Wszystkie szczegóły na ten temat znajdziecie tutaj, mam nadzieję, że ta impreza będzie się odbywała regularnie. Kto wie, może złapie się nawet na wystąpienie 😉

Cennik oraz wszystkie szczegóły znajdziecie na oficjalnej stronie Osady Podróżnika. Miejsce jak najbardziej nadaje się na wyjazdy służbowe oraz do pracy zdalnej.

Co można robić w trakcie pierwszej wizyty w Bieszczadach? Tutaj znajdziecie kilka podpowiedzi!


Oczywiście zapraszam do obserwowania moich podróży na bieżąco, na INSTAGRAMIE.