Nietypowe muzea w Warszawie wzbudziły ogromne zainteresowanie na moim instastory. W ciągu dwóch dni udało mi się odwiedzić aż dziewięć miejsc! Następny wypad do Warszawy planuje w listopadzie, wtedy będą zwiedzać miejsca związane z historią miasta. Łapcie opis miejsc, w których byłam, oczywiście kolejność przypadkowa!

Cosmos Muzeum

Czytałam kiepskie opinie o tym miejscu, więc nie nastawiałam się na nic ciekawego. Jest to muzeum złudzeń i sztuki cyfrowej. W środku jest ponad 50 eksponatów, mnóstwo z nich jest interaktywna. Wystawa zajmuje dwa piętra, spędziłam tam około godzinki. Jest to miejsce, w którym odnajdą się miłośnicy robienia zdjęć – wychodzą naprawdę efektownie. Dla mnie jest to miejsce raczej na jednorazową wizytę, ale bardzo dobrze się bawiłam! Ceny są wysokie, koszt normalnego biletu to 36zł, ale podobny poziom trzymają inne tego typu obiekty.

Muzeum Iluzji

To kolejne miejsce, które przyciąga miłośników efektownych zdjęć. Cała wystawa jest ciekawie oznakowana, są wyznaczone specjalnie miejsca, w których należy stanąć i zrobić zdjęcie, żeby uzyskać najlepszy efekt. Znajdziecie tutaj klasyczne przykłady sztuki iluzji, ale również sporo teorii o tym co i jak. To mocno edukacyjna przestrzeń, przyznam szczerze, że jestem laikiem w tej kwestii i udało mi się sporo dowiedzieć. Świetne miejsce dla rodzin. Tutaj koszt normalnego biletu to 33zł

Selfie Muzeum

Zdecydowanie nietypowa przestrzeń, urządzona stricte pod robienie fot i tiktoków. Mnóstwo pokoi z różnymi sceneriami, od cukierkowych, wyłożonych pluszem i jednorożcami, przez szkolną szatnię rodem z amerykańskiego filmu aż po plażę! Nie jestem z pokolenia tiktoka, więc nie jest to mój klimat, ale wydaje mi się, że to wymarzone miejsce dla młodzieży i ludzi, którzy „żyją” w sieci. Na miejscu można wyprawić urodziny, wziąć udział w warsztatach z influencerami, zrobić spotkanie przy prosseco czy poćwiczyć yogę. Zdjęcie tytułowe z jednorożcem w roli głównej pochodzi właśnie z tego miejsca. Wejściówka to koszt 36zł.

Wolskie Rotundy

Nie wiedziałam, czy można wpisać to w kategorię nietypowe muzea, ale w sumie są to niezwykłe budynki z ciekawą przeszłością. Rotundy to industrialne perełka, nazywana czasem „wolskim koloseum”. W XIX wieku rotundy były nowoczesnymi magazynami gazu. W trakcie II wojny światowej ich wyposażenie zostało zdemontowane i wywiezione, po wojnie gazownia została odbudowana i do użytkowana aż do lat 70 XX wieku. Po 50 latach budynki można legalnie zwiedzać, obecnie znajduje się tam wystawa „stałość w ulotności” Danuty Karsten. Koszt wstępu to 6zł.

Centrum Pieniądza NBP

Genialne miejsce, które okazało się największym hitem mojego wyjazdu. W tym miejscu dowiecie się wszystkiego na temat pieniędzy, od jego początków! Prawdziwa kopalnia wiedzy, jasno jest wytłumaczone, na czym polega kreacja pieniądza, o co chodzi w giełdzie, kto ustala ceny złota i jak sprawdzić autentyczność banknotów. Ogrom eksponatów jest interaktywny, weźcie gotówkę, to sprawdzicie czy jest prawdziwa. Co było dla mnie szokujące, wejście do muzeum jest całkowicie darmowe! W środku bardzo przestrzegany jest reżim sanitarny, a przed wejście jest kontrola niczym na lotnisku. Jeśli się tam wybieracie, liczcie minimum dwie godziny na pobyt. O godzinie 13:30 jest godzinna przerwa na dezynfekcje, więc nie ma możliwości zwiedzania o tej porze.

Muzeum Flipperów

Granie na maszynach lubi chyba każdy, niezależnie od płci i wieku. Wchodząc do muzeum kupujecie bilet i możecie grać na wszystkich sprzętach, bez limitów. W środku jest ponad 60 flipperów i gier arcade. Na miejscu jest bar, w którym można coś przekąsić i napić się piwa. Świetna opcja na wypad ze znajomymi, na pewno odnajdziecie tam wiele gier, do których żywicie sentyment. Koszt całodziennej wejściówki to 40zł.

Muzeum PRLu

To prawdziwa podróż w czasie! Bardzo miło zaskoczyło mnie, że jest tam sporo rzeczy poświęconych bolesnej historii tego okresu. Dziś większość z nas patrzy na to z sentymentem, ale trzeba pamiętać, jak wiele dramatów przeżywali wtedy ludzie. W muzeum obejrzycie mnóstwo eksponatów m.in. sprzęt RTV i AGD, zabawki, sprzęt sportowy, a nawet malucha! Na końcu zwiedzania znajduje się kącik dla najmłodszych, oczywiście są tam same zabawki z epoki! A to nie wszystko, po zwiedzaniu warto również usiąść na kawę, wodę sodową czy deserek rodem z PRL! Nie ma co się zastanawiać, bierzcie rodziców/dziadków i zapewnijcie im fantastyczną podróż w przeszłość. Oczywiście, jest też malutki sklepik, w którym można zakupić oryginalną oranżadę czy zabawki typu bierki i klik klak.

Warszawskie Muzeum Komputerów i Gier

Nie mogłam go znaleźć, okazało się, że znajduje się w tunelu. Myślałam, że będzie to jakaś duża wystawa sprzętu. Miejsce okazało się fajnie zaaranżowaną przestrzenią pełną starych, ale sprawnych sprzętów. Fani oldschoolowych gier mogą pograć na takich cudach jak commodore, atari, amiga czy wiekowe konsole nintendo. Są to sprzęty z mojego dzieciństwa, sama miałam kilka z nich, a fabuły niektórych gier znam chyba na pamięć. Na miejscu jest kilkanaście stanowisk. Z pewnością będziecie się dobrze bawić. Wejściówka to koszt 30zł

Muzeum Neonów

Niepozorne miejsce na Pradze to raj dla miłośników sztuki oraz reklamy. Muzeum poświęcone jest dokumentacji i ochronie reklam z czasów zimnej wojny. Znajduje się tam imponująca kolekcja około stu neonów! Część z nich została zaprojektowana przez wybitnych artystów z tzw. Polskiej Szkoły Plakatu. Przyznam szczerze, że jestem fanką neonów, zawsze mnie cieszą. Zdecydowanie warto wpaść, zobaczyć, jestem też przekonana, że część eksponatów jest Wam doskonale znana.

NOCLEG

Korzystając z jesiennej oferty Marriottu, wyskoczyłam na krótki wypad do stolicy. Marriott jest prawdziwym symbolem Warszawy, miałam okazję być w nim pierwszy raz. Trafiłam pokój na 34 piętrze, widok zwalał z nóg! W rodzinnej ofercie znajdziecie m.in. nocleg w pokoju typu Deluxe z widokiem na Warszawę, do tego dodatkowy pokój dla dzieci, połączony z pokojem rodziców, rewelacyjne śniadanie oraz kolację z restauracji floor no2! Szczegóły oferty znajdziecie TUTAJ.

Spodobały Ci się nietypowe muzea? Udostępnij artykuł na swoich socialmediach!

Inne atrakcje w okolicy znajdziecie TUTAJ.

Oczywiście, zapraszam do bieżącego śledzenia moich podróży na INSTAGRAMIE.