Minieuroland to park miniatur znajdujący się w Kłodzku. W rankingach jest to jedna z największych atrakcji Kotliny Kłodzkiej.

Na Dolny Śląsk przyjechaliśmy jesienią, pogoda dopisywała. Odwiedziliśmy kilka ciekawych miejsc, a jedno popołudnie poświęciliśmy na wizytę w Minieurolandzie. Byłam już wcześniej w różnych parkach miniatur, więc nie miałam wielkich oczekiwań. A rzeczywistość zaskoczyła i to bardzo 🙂

Dawno nie byłam w miejscu, w które ktoś wsadził tyle serca, pasji, ciężkiej pracy oraz oczywiście pieniędzy. Minieuroland zajmuje na razie 2 ha powierzchni. Wśród oszałamiającego ogrodu, znajdują się miniaturowe budowle z całego świata, ale co najfajniejsze – z Dolnego Śląska!

Dla mnie, jako osoby z pomorza część budowli nie była wcześniej znana. To wspaniała opcja na promocję miejsc wśród turystów. Bardzo lubię takie lokalne zajawki i cenię promowanie okolicznych atrakcji. Zawsze myślałam, że te makiety robi się w drukarce 3D i tyle. Udało mi się zajrzeć do modelarni i doznałam szoku – żaden element makiet nie jest robiony w ten sposób. Każdy detal tych niesamowitych budowli jest robiony ręcznie! Jest to praca wymagająca niesamowitej precyzji. Makiety są robione w skali 1:25, oprócz fontanny Di Trevi, która byłaby zbyt mała dla odwiedzających, została więc odwzorowana w skali 1:8. Twierdza Kłodzko jest za to mniejsza, w skali 1:50, żeby móc zobaczyć ją całą z perspektywy lotu ptaka.. Odwzorowywane są na nich nawet najmniejsze detale, przez co tworzenie najbardziej skomplikowanych makiet trwa nawet miesiącami.

Makiety

Przy każdej budowli znajdują się szczegółowe opisy. Projekt parku został solidnie przemyślany, budowle znajdują się na różnych wysokościach, w efekcie czego są doskonale widoczne. Makiety są na tyle duże, że można zobaczyć w nich wiele detali. Część z nich wywołała w nas sentymentalny nastrój, wspominaliśmy swoje wizyty w nich, a część sprawiła, że zostały wpisane na listę “do zobaczenia”. Nawet oglądając oryginalne budowle na żywo, części tych detali nie jesteśmy w stanie zobaczyć m.in. z racji gabarytów. Tutaj na spokojnie możemy delektować się każdym drobiazgiem. Na razie jest tam 40 budowli, ale ciągle tworzone są kolejne. Nie mogę się doczekać finalnego efektu.

Kwiaty

Niestety, z racji pory roku odpadła jedna z większych atrakcji minieurolandu – Festiwal Kwiatów. Z pewnością wybierzemy się na Dolny Śląsk w trakcie przyszłych wakacji, żeby zobaczyć to na żywo. Wydarzenie to rozpoczyna się w ostatni weekend czerwca. W tym roku odwiedzający mieli okazję zobaczyć ponad  70 000 kwiatów jednorocznych, które tworzą różne kompozycje i aranżacje. Byliśmy na miejscu pod koniec października, ale i tak ogród zrobił na nas wrażenie. Ogrom pasji i pracy widać w minieruolandzie w każdym aspekcie – aranżacji, kwiatów jak i samych makiet. 

Dzieci

Czy dzieciakom to miejsce się spodoba? Mój syn niedawno nauczył się czytać, więc latał zaciekawiony i czytał wszystko co popadnie. Najwięcej czasu spędził przy makiecie opisującej historię złotego pociągu, którą był naprawdę zafascynowany. Makieta bardzo fajnie pokazuje sposób, w jaki pociąg mógł zostać ukryty.

Młodszego pochłaniały głównie ławki, bujaki, mostki a przede wszystkim – duży plac zabaw. Oczywiście każde dziecko oczekuje czego innego, moje mają totalnie odmienne charaktery, a każdy nie chciał wychodzić.

Mikołajki

Może nam się jeszcze uda wyskoczyć w tym roku w te niezwykłe rejony. Byłam w modelarni w trakcie przygotowań do Mikołajek. Widziałam już ogromną część dekoracji i w ciemno mogę Wam polecić wizytę z pociechami. W planie macie m.in. spektakl, podróż magicznym pociągiem, wizytę w fabryce prezentów, salę zabaw i oczywiście spotkanie ze świętym Mikołajem. Mikołajki trwają do 20 grudnia.

Dojazd i cennik

Minieuroland jest bardzo blisko głównej drogi przez Kłodzko. Dojazd jest świetnie oznakowany, trafiłam bez problemu. Bilety do wyboru: indywidualne, rodzinne i grupowe, dokładny zakres cen macie TUTAJ. Oczywiście na miejscu można zjeść i napić się kawy w kilku fajnie zaprojektowanych punktach gastronomicznych. Restauracje również są pełne zdobień i detali, zrobionych w różnych stylach, sami zobaczcie!

Podsumowanie

Jestem pewna że pasja i ciężka praca sprawią, że Minieuroland będzie jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w Polsce, chociaż jest sporo podobnych miejsc to wygrywa jakością. Minipodróż po Dolnym Śląsku, Europie i reszcie świata to idealny pomysł na spędzenie dnia. Pięknie zaaranżowana przestrzeń sprawia, że odnajdą się tam wszyscy. Oby więcej takich miejsc.

Inne atrakcje Dolnego Śląska znajdziecie – TU, chociaż ciągle mam wątpliwości czy kiedyś uda mi się obejrzeć je wszystkie, ciągle odkrywam nowe! Na FB macie mały konkursik z wejściówką 😉

Komentarze

komentarzy