Góra Świętej Anny to wzniesienie o wysokości 408 m n.p.m. 27 milionów lat temu znajdował się tutaj wulkan, a był to dopiero początek dosłownie wybuchowej historii tego niezwykłego miejsca. Do tego tekstu zbierałam się dłuższy czas, bo chciałam Wam w skrócie przekazać historię tego nietypowego miejsca. Jest ona dość zawiła, ciężko mi to było ją streścić, mam nadzieję, że się w niej nie pogubicie. Co można tam zwiedzić?

Muzeum Czynu Powstańczego

Czułam się tutaj jak ryba w wodze. Serce biło mi mocniej już od samego wejścia, spodziewałam się malutkiego, kameralnego muzeum a mogłam poczytać i dowiedzieć się sporo szczegółów o Powstaniach Śląskich. Jak wynikało z moich relacji na instastory, spora część moich odbiorców nie orientuje się w tej sprawie. W trakcie plebiscytów Ślązacy głosowali, w granicach jakiego kraju chcieliby się znaleźć. To region o skomplikowanej historii, w którym przeplatają się losy Polski i Niemiec. Góra Świętej Anny w trakcie Powstań Śląskich była miejscem krwawych walk. Zbiory w muzeum liczą prawie 2,5 tys. eksponatów. W trakcie wizyty można poznać historię trzech powstań, życiorysy najważniejszych postaci, obejrzeć fotografie, propagandowe plakaty i pamiątki uczestników tych wydarzeń. Świetne miejsce dla każdego, bo naprawdę fajnie jest wiedzieć, o co chodzi w tej naszej zawiłej historii.

Amfiteatr

Pierwotnie w tym miejscu znajdował się kamieniołom o nazwie Kuhtal. Wydobycie surowca zakończono po I wojnie światowej.  W okresie III powstania śląskiego w okolicy Góry Świętej Anny doszło do krwawej bitwy pomiędzy powstańcami a Freikorpsem, zakończonej zwycięstwem Niemców. W 1934 roku właścicielka tego terenu przekazała dawny kamieniołom NSDAP. Niemcy postanowili uczcić pamięć rodaków, którzy polegli w III Powstaniu Śląskim w 1921 roku. W 1934 roku wybudowano mauzoleum, pochowano w nim 50 osób. Kamieniołom przebudowano na amfiteatr, na którym miały odbywać się płomienne wiece polityczne i przemówienia. Obiekt miał 7 tys. miejsc siedzących i ponad 20 tys. stojących.

W styczniu 1945 na teren Góry Świętej Anny wkroczyła Armia Czerwona. Niemieckie mauzoleum było negatywnie postrzegane przez sowietów, jak i Polaków, więc jesienią zostało wysadzone przez saperów wraz ze znajdującymi się w środku sarkofagami. Od 1955 roku jest tam pomnik Czynu Powstańczego, ilustrujący historię walk o polskość Śląska i co roku odbywają się tutaj oficjalne uroczystości. Sam amfiteatr jest pięknym miejscem na spacer.

Geopark

Geopark Góra Świętej Anny ma powierzchnię 5ha. Miliony lat trwały tutaj różne procesy geologiczne, dzięki czemu w skałach, możemy obserwować różne formy krasowe, deformacje i uskoki. Na terenie Polski są tylko trzy geoparki: Łuk Mużakowa, Góra Św. Anny oraz Karkonoski Park Narodowy, więc jest to ogromne wyróżnienie. Na miejscu znajdują się ścieżki edukacyjne i punkty widokowe, a spacer kończy się na dnie wulkanu. Atrakcją dla najmłodszych będzie z pewnością zjeżdżalnia grawitacyjna. Oczywiście, sama z przyjemnością zjechałam, po drodze podziwiając spektakularne widoki. 

Sanktuarium Świętej Anny

Religia nierozerwalnie wiąże się z historią Górą Świętej Anny. Najpierw stała tutaj kaplica św. Jerzego, jednak po serii objawień postawiono tutaj drewniany kościół na cześć świętej Anny.  W XVII wieku na Górze św. Anny zamieszkali franciszkanie, zbudowano klasztor oraz murowany kościół. Obecnie znajduje się tutaj bazylika i sanktuarium z figurką św. Anny Samotrzeciej z XV wieku z jej relikwiami, franciszkański zespół klasztorny z Rajskim Placem z lat 1733-1749, na którym stoi 15 stuletnich konfesjonałów, grota wykonana na wzór groty z Lourdes oraz 40 kaplic kalwaryjnych z lat 1700-1709. W 1980 roku papież Jan Paweł II 1983 roku spotkał się tutaj z wiernymi. Figurka św. Anny przedstawia ogromną wartość historyczną i artystyczną, jest jedną z najstarszych rzeźb drewnianych na Śląsku. Święta Anna w lewej ręce trzyma córkę NMP, a w prawej swojego wnuka Jezusa Chrystusa.

Muzeum Krzyża Świętego

Muzeum Krzyża Świętego na Górze św. Anny zostało otwarte w czerwcu 2020 roku, można podziwiać w niej kilkaset krucyfiksów z różnych okresów. Placówka prowadzona jest przez prawdziwego pasjonata, pan Ryszard od lat fascynuje się sztuką sakralna, a jego prywatne zbiory są chyba największa prywatną kolekcją sztuki, jaką miałam okazje zobaczyć. Miejsce zainteresuje nie tylko wiernych, ale wszystkich miłośników sztuki oraz historii. Właściciel ma niezwykle szeroką wiedzę w temacie, z pewnością zaskoczy Was ciekawostkami z zakresu symboliki. W przyszłości planowana jest rozbudowa placówki, ma się tam znaleźć taras widokowy z możliwością zorganizowania pikniku oraz wypożyczalnia rowerów.

Wizyta była zorganizowana w ramach projektu Dziedzictwo Kulturowe i Przyrodnicze dla rozwoju pogranicza polsko-czeskiego “Wspólne Dziedzictwo” przez Opolską Regionalną Organizację Turystyczną.

Inne atrakcje w okolicy znajdziecie TUTAJ.

Oczywiście zapraszam do bieżącego obserwowania moich podróży na INSTAGRAMIE.