Energylandia powstała w 2014 roku i w ciągu kilku lat stała się jednym z najlepszych parków rozrywki w Europie. Pandemia powoduje mnóstwo ograniczeń, wiele osób mnie pytało, czy warto jechać do parku w tym ciężki okresie. Odwiedziłam energylandię na początku października, od razu mówię, że warto jechać, a oto moje wrażenia.

ATRAKCJE

Energylandia nie jest już zwykłym parkiem rozrywki, ale jednym z najpopularniejszych na naszym kontynencie. Park dzieli się na 5 stref: familijną, bajkolandię, smoczy gród, water park i ekstremalną. Granice między nimi są płynne, nawet nie zauważałam, że zmieniam strefę. Wiadomo, że większość osób chce iść na te ekstremalne atrakcje. Jeśli taki macie plan, to od razu na nie ruszajcie, spędzicie tam cały dzień! Niewątpliwie największymi atrakcjami są:

  1. Zadra, najwyższa na świecie kolejka górska, która osiąga prędkość 121 km/h, ma wysokość 63.8m a kąt nachylenia przy zjeździe ma 90 stopni
  2. Hyperion to najszybszy mega ciastek w Europie, rozwija prędkość do 142km/h, a na trasie czekają Was m.in. tunele, obroty i efekty wodne
  3. Mayan to rollercoaster który pędzi z prędkością 80km/h, ale przeciążenia jakie występują na trasie równają się parametrami tymi z z myśliwców F16!

To właśnie one budzą największy zainteresowanie. W całym parku są tablice, na których można sprawdzić jaki jest czas oczekiwania na skorzystanie z nich, dzięki czemu można wybierać miejsca, gdzie nie stracimy cennych minut w kolejce. Podczas naszej wizyty, maksymalny czas oczekiwania wynosił około 10 minut. W sezonie potrafią to być nawet dwie godziny.

RODZINY

Większość atrakcji ma wymóg wzrostu dla użytkowników – jest to minimum 120cm. Kilka z nich i to takich całkiem szybkich, boomerang czy śmiejżelki (widziałam krzyczących na nich dorosłych, dostępne są już od 100cm, pod warunkiem ze dziecko wchodzi z opiekunem. Strefa ekstremalna dostępna jest od 140cm i jest to restrykcyjnie sprawdzane. Widziałam płacz dzieci które stawały na placach i były cofane przez obsługę. Jest tutaj rozrywka dla pociech w każdym wieku, najmłodsze z nich z pewnością będą się równie świetnie bawić. Energylandia daje możliwość zrealizowania bonu turystycznego 500+, ponieważ posiadają opcje noclegowe i ma łączone pakiety.

CYKORY

Jedno z najczęściej zadawanych mi pytań brzmiało, czy energylandia nada się dla osób, które boją się korzystać ze strefy ekstremalnej? Na pewno warto powiedzieć jedno – boi się każdy! Sama jestem cykorem! Bardzo często jest tak, że w gronie przyjaciół włącza się nieco inne, bardziej spontaniczne myślenie. Duża część osób decyduje się na zjazd czymś, co od samego patrzenia przyprawia o zawrót głowy. Oczywiście, nie każdy się na to zdecyduje, ale nie można się źle nastawiać. Zdecydowanie jest tam mnóstwo sprzętów, których użytkowanie podnosi adrenalinę, ale tylko trochę i jest przyjemne w ogólnym odczuciu. Na pewno przeciętny użytkownik będzie w stanie z nich skorzystać. Jest tam również mnóstwo miejsc, w których można się zrelaksować takich jak salony gier i różne pokazy. Ja nie mam szczęścia w grach 😉

Sama planuje zabrać tutaj znajomych, jestem pewna że cała ekipa będzie się świetnie bawić. Nie miałam okazji skorzystać ze strefy wodnej, bo o tej porze roku jest nieczynna, a na pewno jest tam sporo zabawy.

HALLOWEEN

Lubię jesień za te dyniowe dekoracje i klimat jaki w okół tego jest. Energylandia stanęła na wysokości zadania i na same dekoracje parku zużyła 100 ton dyni. Na każdym kroku są stroiki i ozdoby. Do halloween jeszcze trochę czasu, ale jestem pewna, że wizyty w tym okresie będą opływały we wrażenia. W tym okresie park jest czynny również po zmroku, a na przebierańców czekają liczne promocje. Gdybym miała bliżej, na pewno bym chętnie wpadła w tym czasie. Jedyny minus jest taki, że z powodu pogody jest już zamknięte strefa wodna. Park jest otwarty również w deszcz.

PANDEMIA

Nie ukrywam, że nie jest to złoty czas na zwiedzanie. Niestety, nie mamy innego wyboru i trzeba się dostosować, bo nikt nie wie kiedy i czy w ogóle wróci normalność. Na terenie energylandi, tak jak w całym kraju obowiązkowe jest noszenie maseczek, jest mnóstwo stanowisk do dezynfekcji, a pracownicy bardzo się pilnują. Po zamknięciu cały teren dezynfekowany jest za pomocą dronów. Praktycznie w każdym punkcie można płacić kartą, polecam wziąć gotówkę jedynie w miejsca, gdzie potrzebne są żetony. Na miejscu są również rozmieniarki. Osobiście nie stresuje się covidem, ale osoby która mają inaczej mogą się czuć tutaj bezpieczne. Zdecydowanie nie ma co sobie zawracać głowy i zmieniać planów, oprócz maski zabawa jest równie udana jak wcześniej!

GASTRONOMIA

Głodni nie będziecie, na terenie parku jest ponad 20 punktów gastronomicznych. Szczerze mówiąc miałam plan iść do tych najbardziej polecanych, ale finalnie szłam tam gdzie było po prostu mało osób i nie traciłam czasu. Minipizza która spokojnie zaspokoi głód to koszt kilkunastu złotych za osobę, ceny jak na takie miejsce są przyzwoite. Myślę, że jak ktoś korzysta z większości rozrywek to nie powinien się przejadać 🙂

CZAS

Byłam od otwarcia, o godzinie 10:00 do zamknięcia o 18:00. Wyszłam z niedosytem, nie zdążyłam skorzystać ze wszystkiego, na co miałam ochotę. Oczywiście, udało mi się ogarnąć większość, więc jeśli macie tylko jeden dzień to i tak warto się wybrać, ale jeśli czas Wam pozwala weźcie dwudniowy pakiet. Następnym razem tak zrobię!

DOJAZD

Ja byłam autem, na miejscu znajduje się duży parking. Byłam przed otwarciem, a już sporo miejsc było zajętych, podejrzewam że w sezonie są tłumy. Większość obiektów noclegowych w okolicy dysponuje środkami transportu, które wożą gości bezpośrednio pod wejście do parku. Moim zdaniem to szybka i wygodna opcja, bez szukania miejsc i zbędnego tracenia czasu. PAMIĘTAJCIE, że poza sezonem ENERGYLANDIA jest otwarta tylko w wybrane dni, więc sprawdzajcie na oficjalnej stronie, żeby się nie rozczarować!

2021

Energylandia co roku otwiera nowe, dodatkowe atrakcje dzięki czemu park pnie się coraz wyżej w rankingach atrakcyjności, a osoby które były tu 2-3 lata temu, nie będą się nudzić przy kolejnych wizytach. Planowe otwarcie szóstej strefy miało się odbyć w 2020 roku, niestety z powodu pandemii datę przesunięto. Kolejna strefa będzie nosić nazwę AQUALANTIS i będzie wzorowana na starożytnym mieście, zatopionym przez ocean. Hitem będzie z pewnością będzie kolejny hypercaster, ABYSSUS. Otwarcie planowane jest na wiosnę 2021 roku.

Zapraszam do bieżącego śledzenia moich podróży na INSTAGRAMIE.