Anomalia grawitacyjna w Karpaczu, to atrakcja którą sprawdza bardzo wielu turystów. Na czym to dokładnie polega?

Pusta butelka, bądź puszka, samochód z wyłączonym silnikiem – w Karpaczu toczą się pod górkę. Zjawisko to można zaobserwować na pewnym odcinku ulicy Strażackiej. Od ulicy Karkonoskiej w kierunku „Dzikiego Wodospadu” za hotelem Piecuch, a przed mostem na Łomnicy. Wydaje się, że droga w tym miejscu opada łagodnie w kierunku Łomnicy, a jednak samochody z wyłączonym silnikiem cofają się pod górę. Istnieje kilka takich punktów na świecie.

Na oficjalnej stronie miasta, według przeprowadzonych w tym miejscu badań istnieje strefa anomalii, w której grawitacja jest mniejsza o 4 %.

Przyznam ze z fizyki nigdy nie byłam mocna i to delikatnie mówiąc! Podrążyłam jednak trochę temat w internecie. Na socialach faktycznie można znaleźć filmy potwierdzające tę teorię – rzeczy ruszają się nie w tę stronę w którą powinny 😉

Oczywiście przeważają opinie że anomalia grawitacyjna to złudzenie optyczne tak zwanej magicznej górki. W rzeczywistości szosa obniża się po zboczu doliny, mimo że prowadzi w górę rzeki. Uważam że taka iluzja to bardzo fajna sprawa, warto przy okazji wizyty w tych okolicach sprawdzić to samemu 😉 Dolny Śląsk chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać ilością tajemniczych miejsc, z każdej możliwej kategorii.

Inne atrakcje w okolicy znajdziecie TUTAJ.

Komentarze

komentarzy