Muzeum Polskiej Wódki miałam na swojej liście już dawno, ale jak bywałam w stolicy, to akurat wszystko było pozamykane. W końcu przy okazji ostatniej wizyty udało mi się tam dotrzeć. Wcześniej zwiedzałam tylko browary i winnice, więc o wódce nie wiedziałam nic, oprócz tego, że pije się zimą, a dzieli na ziemniaczaną i zbożową. Jak się później okazało, myliłam się!

Lokalizacja

Muzeum Polskiej Wódki znajduje się w głównym, zabytkowym budynku rektyfikacji dawnej Warszawskiej Wytwórni Wódek „Koneser”, na mojej ukochanej Pradze Północ. To stare budynki fabryczne z końca XIX wieku. Obecnie jest tam zaaranżowana przestrzeń kulturalno-rozrywkowa. O samej Pradze napisze niebawem dużo więcej, bo to zdecydowanie moje miejsce na mapie stolicy.

Muzeum

Pewnie się zastanawiacie, co interesującego można zobaczyć w takim muzeum, oczywiście poza degustacją? Zwiedzanie rozpoczyna się krótkim seansem filmowym w kinie wyłożonym miedzią, imitującym wielką kadź. Poznacie tam historię obiektu oraz ludzi, którzy go tworzyli, można również złapać małą refleksję na temat tego, jak (nie)funkcjonowała gospodarka w czasie komuny. Sama wystawa podzielona jest na 5 części. Wódkę na terenach Polski wytwarzano od XV wieku, szczerze mówiąc myślałam, że jest to dłuższa tradycja. W muzeum zrozumiecie, na czym polega proces destylacji, dlaczego właśnie u nas tak rozkręciło się gorzelnictwo, poznacie zwyczaje biesiad z dawnych lat, stosunek cen do zarobków w karczmach, a także obejrzycie oryginalne aparatury wykorzystywane do produkcji. Na mapach można również prześledzić rozwój, a następnie upadek tysiące gorzelni na terenie Polski. Całość jest mocno multimedialna, ale podana w ciekawej formie.

Czy dużo się dowiedziałam? Największym zaskoczeniem w trakcie zwiedzania było dla mnie to, że wódkę pije się w temperaturze pokojowej, co wywołało mój sceptycyzm na myśl o późniejszej degustacji. Przyznam szczerze, że aż było mi głupio, że tak mało wiem o naszym sztandarowym produkcie narodowym.

Degustacja

Po obejrzeniu wystawy, warto skierować się na degustacji. Doświadczeni barmani opowiedzą Wam kilka ciekawostek, a przed Wami postawią trzy kieliszki. Każdy należy powąchać, zamieszać, przytrzymać w ustach i połknąć. Oczywiście, podana w nich wódka jest w temperaturze pokojowej. Po wypiciu pierwszego kieliszka byłam bardzo pozytywnie zaskoczona smakiem, śmiało mogłabym pić w ten sposób. Niestety, kolejne już zdecydowanie nie trafiały w moje preferencje, ale dopiero tam zrozumiałam, jak ogromne są różnice w smaku i wrażeniach w zależności od gatunku, jaki pijemy.

Cennik

Zwykłe zwiedzanie to koszt 40zł, ale warto dopłacić 15zł i mieć pakiet z degustacją. Polecam, nawet jeśli nie jesteście smakoszami, gwarantuje, że wyjdziecie zadowoleni. Na miejscu działa również bar oraz sklep, gdzie możecie się zaopatrzyć w dobrej jakości alkohole.

Opinia

Komu mogę polecić Muzeum Polskiej Wódki? Szczerze, to wszystkim dorosłym. Na pewno najweselej będzie, jeśli pójdziecie z grupą znajomych. Warto brać przewodnika, w tej samej cenie istnieje również opcja skorzystania z przewodnika w formie audio, ale zawsze pasjonat opowie Wam więcej i odpowie na pytania. Jeśli macie możliwość, to radzę iść tam w godzinach popołudniowo-wieczornych i od razu połączyć to z wizytą w barze. Mnie się bardzo podobało, wyszłam z innym podejściem do picia i większą świadomością jako konsumentka. Bilety możecie nabyć TUTAJ.

Przy okazji, polecam mój tekst o nietypowych muzeach w Warszawie.

Oczywiście, zapraszam do bieżącego śledzenia mojego konta na instagramie, gdzie jest już ponad 65 tysięcy osób.